Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer we mgle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer we mgle. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 października 2018

A w górach już jesień...


"Królestwo niczyje"? E tam, niczyje. Czyjeś... Bo moje, twoje, wasze, nasze. Żeby się poczuć królową czy też królem tego królestwa, wystarczy wyjść z domu i ruszyć w góry. No tak, ale nie każdy ma przecież blisko do gór. Hmm... To może do lasu? Lasy są wszędzie. Ale jak i do lasu jest trochę za daleko na takie częste do niego wędrówki, to może być park. 
Jesień już zdążyła  dotrzeć i wszędzie się rozlokować, w każdym najmniejszym nawet zakamarku. Oczywiście w naszym klimacie, w klimacie umiarkowanym. 

Często obserwuję postępy jesieni w tym jej rozlokowywaniu się u nas. Wczesnym rankiem to zawsze z kijkami, a w ciągu dnia rowerem. I z tego co zaobserwowałam, jesień najpiękniej wygląda wczesnym rankiem. Kiedy góry mgłą spowite jeszcze, kiedy las bielą skąpany. Ale to nie tylko rozkosz dla oka, to także rozkosz dla nozdrzy. Ten specyficzny zapach jesiennego lasu we mgle jest niesamowity. Płuca pracują jak miechy kowalskie. Dusza się raduje. Tak zawsze mi się wydaje, że dusza musi być gdzieś tak w okolicach płuc ulokowana. ;)

Kiedy zaś w godzinach południowych wybywam do lasu rowerem, widzę że jesień też się pięknie prezentuje, choć inaczej. A że słońca mamy w tym roku tyle, to i jesień pięknieje z dnia na dzień coraz bardziej. Przynajmniej dopóki złota jest. A jak już nas słotą witać będzie każdego ranka, też się w niej piękna dopatrzeć możemy. Wystarczy się tylko pozytywnie do niej nastawić.


Więcej zdjęć zamglonego lasu wczesnym porankiem zamieszczam na blogu "Na cętce źrenicy i w obiektywie".
 

sobota, 28 kwietnia 2018

Mgielne impresje - na cętce źrenicy i w obiektywie


Już nieraz wspominałam, że uwielbiam spacery we mgle i fotografowanie otulonych mgłą krajobrazów. Wiele takich zdjęć już tutaj opublikowałam. Jeśli ktoś ma ochotę je obejrzeć, proszę kliknąć > tutaj

Będąc na łonie natury wczesnym, zamglonym porankiem, można doznać oczarowania. Owinięte tajemniczym mgielnym woalem słońce mami nas bajecznymi widokami. Trudno się nimi nie zachwycić. Podobnie pięknymi obrazkami można się rozkoszować także wieczorem, kiedy zachodzące słońce chowa się za spowity draperią z mgły horyzont.
Skąpane we mgle widoki na tle wschodzącego i zachodzącego słońca są 
bajecznie piękne. Pełne ekspresji. Wokół niesamowita atmosfera. 
Wspaniałe, zdrowe powietrze. Rozkosz.
W czasie takich spacerów można nie tylko podziwiać cudowne krajobrazy mgłą otulone, ale także zdrowo się dotlenić. Ba, wręcz płuca wspaniale przeinhalować. I to za darmo. We mgle oddycha się przyjemnie i lekko. Płuca pracują jak u niemowlaka.


Gdy tak spaceruję we mgle, a właściwie maszeruję, momentami wydaje mi się, że sama mgłą się staję. Tak lekko się czuję. Bajeczne to uczucie.


W górach natomiast można podziwiać jeszcze inne zjawisko. Niskie chmury - z góry. Niecodzienna to okazja widzieć spływające po stokach chmury. Niezapomniany widok!

Mieszkam w górach, mam więc nieraz okazję widoki takie podziwiać… Za każdym razem jestem nimi oczarowana.



W dniach, kiedy zapowiada się piękna, słoneczna pogoda, poranna mgła szybko opada. Jeśli się więc chce skorzystać z dobrodziejstw mgły, trzeba się pośpieszyć z wyjściem z domu. Takie spacery polecam zwłaszcza alergikom. Mgła, obok deszczu, jest przecież najzdrowszym naturalnym filtrem powietrza.

***
Obrazy mgłą otulone mają w sobie wiele piękna. I jeszcze więcej tajemniczości. Każdy widzi je inaczej.

Zapraszam do obejrzenia mojego spojrzenia!
Nieco innego - po zachłyśnięciu się dużą dawką świeżego
i… wilgotnego powietrza.
(opublikowane w Wiadomościach24)

Mgielne majaki

w kolorach tęczy

HKCz
(11.04.2013.)